Na Podkarpaciu jest wiele ciekawych miejsc, które warto zwiedzić, które mają do zaoferowania wiele ciekawych atrakcji. Niebywałą perełką naszych stron są oczywiście Bieszczady.
Dla mnie osobiście, Bieszczady są przepięknym zakątkiem Polski, ale wcale nie trzeba jechać nad Solinę aby zachwycić się pięknem południowego krajobrazu.
Czy ktoś z Was oglądał film "Wino truskawkowe" w reżyserii Dariusza Jabłońskiego? Jeśli tak to wiecie co chcę teraz napisać. Ci z Was którzy nie wiedzą, mam nadzieję, że z przyjemnością sobie tych kilka słów przeczytają.
Film był kręcony w Jaśliskach (gdzie to jest?; internet ma pełen zasób wiedzy na ten temat), a piękny wodospad pod którym kąpała się Lubica Zalatywój znajduje się w Iwli.
Iwla jest niewielką wsią leżącą w powiecie krośnieńskim w gminie Dukla.
Cóż takiego w sobie Iwla ma, że warto o tym napisać?
Po pierwsze do niedawna w Iwli znajdował się najstarszy (400 lat) i najgrubszy (620 cm obwodu pierśnicy) wiąz w Polsce, wiąz górski Beskidnik. Obumarł w ostatnich latach wskutek naczyniowej choroby wiązów. Był on pomnikiem przyrody.
Po drugie w Iwli znajduje się kolejny pomnik przyrody a mianowicie wodospad "Przy Młynie" na trasie Iwla-Chyrowa..
Dostać się do samego wodospadu nie jest trudno. Trzeba się troszkę pomęczyć, troszkę poślizgać, wystawić na ciężką próbę naszą koordynację ruchową a czasami nawet i refleks.
Najcięższym jednak zadaniem jest odnaleźć drogę do samego wodospadu. Tutaj trzeba wykazać się niebywałą cierpliwością i brakiem wstydu, gdyż o dojazd najlepiej zapytać miejscowych wspaniałych ludzi.
My pomimo pytań i tak zabłądziliśmy, ale w końcu udało nam się trafić na osobę, która wskazała nam właściwy kierunek.
Dojazdu do samego wodospadu nie ma, ale przychylność mieszkańców, ich pogodny i miły sposób bycia a przede wszystkim ogromna życzliwość sprawiła iż samochody zaparkowaliśmy na prywatnej posesji. Właściciele gospodarstwa wskazali nam również drogę i w tym momencie wszystko poszło już z górki (nie tylko w przenośni).
Wodospad robi ogromne wrażenie i choć jego wysokość to zaledwie pięć czy może nawet sześć metrów to jednak widok jest wspaniały.
Wizyta w lecie przy niewielkim stanie wody na rzece Iwelka sprawiła iż mogliśmy stanąć pod samym niemalże wodospadem, a że były z nami dzieci to taki stan rzeczy był niewątpliwie ogromnym plusem.
Spędziliśmy bardzo miłe chwile w tej niewielkiej wsi z tak wspaniałą atrakcją.
Bardzo gorąco Was zachęcam do wizyty w Iwli, z pewnością się nie rozczarujecie.
Źródła: